Jak zachipować psa i zarejestrować w bazie psów? Procedura, koszty, bazy SAFE-ANIMAL, CBDZOE, WORLDPETNET
Dlaczego i kiedy zachipować psa i zarejestrować go w bazie?
Pierwszy raz bardzo mocno „poczułam” sens czipowania, gdy w sylwestrową noc do zaprzyjaźnionej lecznicy przyprowadzono starszego mieszańca. Klasyka gatunku: huk petard, smycz wyrwana z ręki, pies w panice ucieka. Na szczęście miał czip i był zarejestrowany – po pięciu minutach dzwoniliśmy do opiekunki. Po godzinie był już w domu, jeszcze cały drżący, ale bezpieczny.
Na co dzień widzę, że czip to nie „gadżet”, tylko jedno z najskuteczniejszych narzędzi, jakie mamy, żeby realnie chronić psa. Nawet najbardziej pilnowany, dobrze wychowany pupil może się wyrwać, przestraszyć, wypchnąć furtkę albo zwyczajnie pobiec za sarną w lesie. Obroża może się zsunąć, adresatka odpaść. Czip zostaje pod skórą – na całe życie.
Dlatego zachipowanie najlepiej zaplanować jak najwcześniej: przy pierwszych szczepieniach szczeniaka albo w dniu adopcji psa ze schroniska czy fundacji. Hodowcy psów rasowych zrzeszeni w Związku Kynologicznym w Polsce mają zresztą obowiązek chipować swoje szczenięta zgodnie z regulaminem – to ważny standard bezpieczeństwa.
Sam czip to jednak tylko połowa układanki. Druga połowa to rejestracja w bazie i późniejsza aktualizacja danych. Bez wpisanych w systemie kontaktów do opiekuna, numer czipa jest tylko rzędem cyfr – nie da się nawiązać z Tobą kontaktu. Dlatego od razu po zabiegu trzeba:
- upewnić się, że weterynarz wpisał numer do książeczki zdrowia (i paszportu, jeśli jest wyrabiany),
- zarejestrować psa w jednej z baz (np. SAFE-ANIMAL, CBDZOE, WORLDPETNET),
- pilnować, by przy zmianie numeru telefonu czy adresu, poprawić dane w systemie.
W praktyce najwięcej problemów mam nie z psami „bez czipa”, tylko z tymi, które mają czip, ale w bazie widnieje dawno nieaktualny numer telefonu albo „Anonim, brak danych”. Taki pies formalnie ma identyfikator, ale w sytuacji kryzysowej jest tak samo „bezpański” jak bez czipa.
W Polsce wciąż nie ma ogólnokrajowego, powszechnego obowiązku chipowania wszystkich psów. W wielu krajach UE to standard – brak czipa oznacza mandat, a przy okazji schroniska są mniej przepełnione, bo łatwiej namierzyć właściciela. U nas kar za brak czipa jeszcze nie ma, ale brak oznakowania potrafi skomplikować wyrobienie paszportu UE czy zawarcie polisy ubezpieczeniowej dla psa.
Z mojej perspektywy decyzja o chipowaniu i rejestracji to po prostu inwestycja w święty spokój – Twój i Twojego psa. Jeden mały zabieg, a różnica w razie zaginięcia bywa kolosalna.
Czym właściwie jest czip i jak wygląda zabieg?
Kiedy pokazuję opiekunom czip przed implantacją, zwykle słyszę: „Serio, to takie małe?”. Tak – mikrochip ma wielkość ziarenka ryżu. Siedzi w biokompatybilnej, szklanej kapsułce, która chroni układ scalony przed uszkodzeniem i przed tym, żeby cokolwiek „przeciekało” do tkanek. To konstrukcja przygotowana tak, by spokojnie przeżyć z psem całe jego życie.
W środku nie ma baterii, nadajnika GPS ani żadnych „fal”. To pasywny układ scalony. Ożywa dopiero wtedy, gdy bardzo blisko przyłożysz specjalny czytnik – pole elektromagnetyczne z czytnika „budzi” czip na ułamek sekundy i pozwala odczytać unikalny, 15-cyfrowy numer. Nie śledzi psa, nie „nadaje na okrągło”, nie emituje promieniowania.
Sam zabieg jest prosty i przypomina szczepienie. Weterynarz używa jednorazowego zestawu z mikrochipem typu FDX‑B, zgodnym z międzynarodowym standardem – dzięki temu numer odczyta praktycznie każdy czytnik na świecie: w Polsce, we Włoszech na kempingu, na granicy w Czechach.
Standardowo w Polsce czip wszczepia się po lewej stronie szyi, w okolicy między łopatką a szyją. To miejsce dobrze się skanuje i jest bezpieczne. U dużych, bardzo aktywnych psów, zwłaszcza z grubą sierścią, czasem wybiera się też okolicę między łopatkami, żeby zmniejszyć ryzyko urazów szyi przy pracy na lince czy długiej smyczy.
Zdarza się, że ktoś pyta mnie, czy to boli. Psy reagują na czipowanie podobnie jak na zwykłe szczepienie – czasem lekko piszczą przy wkłuciu, ale trwa to dosłownie chwilę i nie wymaga znieczulenia ogólnego. Po zabiegu zwykle nawet nie zwracają uwagi na miejsce wkłucia.
Bardzo ważny moment to sprawdzenie czipa od razu po implantacji. Lekarz przykłada czytnik, odczytuje numer i:
- wpisuje go do książeczki zdrowia,
- wpisuje do paszportu (jeśli jest wyrabiany),
- w idealnym świecie – od razu rejestruje psa w wybranej bazie albo wydaje Ci czytelne zalecenia, jak zrobić to samodzielnie.
⚠ UWAGA: Czip jest projektowany jako trwały na całe życie psa. Nie „wyłącza się” po kilku latach, nie trzeba go wymieniać, chyba że wydarzy się coś skrajnego – poważny uraz w miejscu implantacji i konieczność chirurgicznego usunięcia.
Zdarza się natomiast zjawisko, o którym mało kto mówi: migracja czipa. Ten malutki „rysik” potrafi przesunąć się pod skórą o kilka centymetrów – zwykle w stronę łopatki. Dlatego przy problemach z odczytem weterynarze skanują nie tylko miejsce implantacji, ale całą szyję i grzbiet. W bardziej problematycznych przypadkach robi się krótkie USG, żeby dokładnie zlokalizować czip, zwłaszcza zanim wpisze się numer do dokumentów czy zgłosi reklamację do producenta.
Ile kosztuje chipowanie i rejestracja psa?
W gabinecie często słyszę pytanie: „Dobrze, ale ile to będzie kosztować… tak realnie?”. I to jest uczciwe pytanie – mamy budżety, kredyty, inne wydatki na psa.
Samo wszczepienie mikrochipu to zwykle 70–200 zł – rozstrzał wynika z lokalizacji (małe miasteczko vs duże miasto), renomy kliniki i tego, czy w cenę wliczona jest od razu rejestracja w konkretnej bazie. W praktyce czip kosztuje mniej więcej tyle, co jedna większa wyprawka z zabawek czy kilka worków dobrej karmy, a działa przez całe życie psa.
Drugi składnik to rejestracja w bazie. Tu różnice są większe:
- W CBDZOE opłata rejestracyjna wynosi 65 zł za pierwszego psa i 40 zł za każdego kolejnego.
- W SAFE‑ANIMAL rejestracja bywa całkowicie bezpłatna, zwłaszcza podczas organizowanych akcji chipowania. Często korzystają z tego gminy, schroniska czy fundacje – wychodzisz z akcji z psem zachipowanym i już zarejestrowanym.
- W WORLDPETNET stawki zmieniają się częściej, pojawiają się promocje i pakiety – sensowne jest po prostu zerknąć na aktualne warunki na stronie.
Dla przejrzystości zestawiłam to w tabeli:
| Baza danych | Koszt zabiegu czipowania psa | Opłata rejestracyjna | Dodatkowe informacje |
|---|---|---|---|
| SAFE-ANIMAL | 70–200 zł | Może być bezpłatna w ramach akcji czipowania | Rejestracja często darmowa przy czipowaniu |
| CBDZOE | 70–200 zł | 65 zł za pierwsze zwierzę, 40 zł za kolejne | Opłata zależna od liczby rejestrowanych psów |
| WORLDPETNET | 70–200 zł | Różne, brak stałej opłaty podanej w danych | Warto sprawdzać aktualne promocje i oferty |
Kiedyś przy okazji konsultacji dietetycznej policzyłam z opiekunką, że koszt czipa i rejestracji jej psa to równowartość mniej więcej miesiąca karmy weterynaryjnej. A w razie zaginięcia może zadecydować o tym, czy pies wróci do domu za godzinę, czy nigdy.
⚡ PRO TIP: Śledź akcje gminne, schroniskowe i fundacyjne – bardzo często w pakiecie z darmowym/tańszym czipowaniem dostajesz od razu rejestrację w bazie, bez dodatkowych opłat.
Jak działają bazy danych psów z czipem?
Kiedy dzwoni do mnie ktoś z pytaniem: „Znalazłam psa, ma czip, ale co dalej?”, zawsze wracamy do jednego: czip sam nie dzwoni do właściciela. Łącznikiem między tym numerem a Tobą jest baza danych.
W Polsce najczęściej spotkasz trzy systemy:
- SAFE‑ANIMAL – baza o zasięgu międzynarodowym, mocno obecna w schroniskach i lecznicach,
- WORLDPETNET – międzynarodowy system z dodatkowymi rozwiązaniami typu zawieszka z kodem QR,
- CBDZOE – Centralna Baza Danych Zwierząt Oznakowanych Elektronicznie.
Każda z nich przechowuje:
- numer czipa,
- podstawowe dane psa (rasa/typ, wiek, umaszczenie, płeć),
- dane kontaktowe właściciela lub organizacji, która go zarejestrowała,
- często także informacje dodatkowe (np. choroby przewlekłe, dane lecznicy).
To wszystko sprawia, że gdy w schronisku lub u weterynarza skanujemy psa, procedura szukania opiekuna wygląda tak: odczytujemy numer czipa, wpisujemy go w wyszukiwarkę danej bazy, dzwonimy pod podany tam numer telefonu. Bez tej bazy… zatrzymujemy się na pierwszym kroku.
Zdarzyło mi się już kilka razy, że to właśnie dane z bazy pozwoliły szybko ustalić, że pies nie został „porzucony”, tylko np. starsza właścicielka trafiła nagle do szpitala. Bez czipa i rejestru taka historia łatwo kończy się schroniskiem.
SAFE‑ANIMAL – jak to wygląda w praktyce?
Jeśli kiedykolwiek mignął Ci w internecie zielony baner akcji „Zachipuj swojego psa za darmo”, jest duża szansa, że stał za tym właśnie SAFE‑ANIMAL. To jedna z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych baz w Polsce, działająca międzynarodowo.
Podoba mi się w niej kilka rzeczy:
- Dane Twojego psa są dostępne nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach współpracujących z systemem. Jeśli zdarza Ci się podróżować z psem za granicę, to realny plus.
- Rejestracja często odbywa się od razu przy czipowaniu, szczególnie podczas akcji gminnych i fundacyjnych – wychodzisz do domu z „załatwioną papierologią”.
- Możesz korzystać z aplikacji SAFE‑ANIMAL – masz w telefonie cyfrową wersję karty psa, łatwo zaktualizujesz numer telefonu czy adres.
Pamiętam akcję w jednej z podwarszawskich gmin: mobilny punkt SAFE‑ANIMAL przed urzędem, kolejka ludzi z psami, seniorzy z kundelkami, młode małżeństwa z rasowymi maluchami. Ktoś z obsługi rejestrował psy „od ręki” w systemie, ludzie wychodzili z kartami i naklejkami z numerem czipa. Dla wielu osób to była pierwsza styczność z tematem chipowania – i od razu zrobiona dobrze, z rejestracją.
Po rejestracji dostajesz kartę SAFE‑ANIMAL, coś w rodzaju „dowodu osobistego” psa. W sytuacji awaryjnej pozwala ona szybciej potwierdzić tożsamość zwierzaka, zwłaszcza gdy nie ma przy nim książeczki zdrowia ani paszportu.
WORLDPETNET – czip plus zawieszka z QR
System WORLDPETNET lubię szczególnie za jedno sprytne rozwiązanie: zawieszkę z kodem QR. To nie jest zamiennik czipa, tylko jego uzupełnienie.
Scenka z życia: dostaję wiadomość od znajomej – „Znalazłam psa z zawieszką WORLDPETNET. Zeskanowałam kod i od razu zadzwoniłam do właściciela, już jedzie”. Właśnie o to chodzi. Osoba, która znajdzie psa, nie musi jechać do schroniska ani do lecznicy po czytnik – wystarczy smartfon.
Jak to działa?
- Pies ma wszcepiony czip – podstawowa identyfikacja.
- Do obroży przypięta jest zawieszka z kodem QR.
- Po zeskanowaniu kodu telefonem otwiera się elektroniczna karta psa w WORLDPETNET.
- Widzisz tam dane kontaktowe właściciela lub formularz kontaktowy, przez który baza sama przekaże zgłoszenie opiekunowi.
Dla osób mieszkających przy granicy, często wyjeżdżających z psem albo po prostu lubiących mieć „plan B” to naprawdę sensowny dodatek. W bazie można też umieścić informacje weterynaryjne (alergie, leki), co bywa pomocne, jeśli pies znajdzie się np. w lecznicy po wypadku.
CBDZOE – Centralna Baza Danych Zwierząt Oznakowanych Elektronicznie
CBDZOE to duży, uporządkowany system, z którego chętnie korzystają lekarze weterynarii i samorządy. Działa również jako baza międzynarodowa – odczytany numer czipa można zweryfikować nie tylko w Polsce.
W CBDZOE bardzo przejrzyście określone są koszty:
- 65 zł za pierwsze zwierzę,
- 40 zł za każde kolejne.
Dla opiekunów kilku psów, z którymi często pracuję przy dietach czy konsultacjach behawioralnych, takie „schodki cenowe” robią różnicę – możesz mieć w bazie całą swoją psią ekipę, nie rujnując budżetu.
Procedura rejestracji jest prosta, oparta o formularz elektroniczny. Jeśli ktoś nie czuje się pewnie w internetowych formalnościach, weterynarz może to zrobić razem z Tobą – przy okazji czipowania albo kolejnej wizyty.
Jak wygląda rejestracja mikrochipa krok po kroku?
Wyobraź sobie, że wychodzisz z gabinetu po czipowaniu z karteczką, na której lekarz zapisał 15-cyfrowy numer. Pies oblizuje się po przysmaczku, Ty wkładasz karteczkę do książeczki i… na tym często kończy się temat. A to dopiero połowa drogi.
Schemat jest zawsze podobny:
- Czip zostaje wszczepiony, a lekarz sprawdza czytnikiem, czy działa.
- Numer trafia do książeczki zdrowia (i ewentualnie do paszportu).
- Teraz trzeba ten numer powiązać z konkretnym psem i konkretnym człowiekiem w bazie.
W formularzu rejestracyjnym podajesz:
- numer czipa,
- podstawowe dane psa (imię, rasa/typ, płeć, wiek, waga, kolor sierści),
- swoje dane kontaktowe (imię, nazwisko, adres, numery telefonów, e-mail).
Rejestrację można zrobić na trzy sposoby:
- samodzielnie online,
- przez lekarza weterynarii,
- przez fundację/schronisko, jeśli pies jest adoptowany.
Najważniejsze, żeby na końcu w bazie widniał realny, aktualny kontakt do opiekuna – do Ciebie.
Samodzielna rejestracja – kiedy wolisz zrobić to po swojemu
Wiele osób, z którymi pracuję, lubi mieć pełną kontrolę nad danymi. Wieczorem, z kubkiem herbaty, siadają do komputera i same wypełniają formularz rejestracyjny.
Jak to wygląda w praktyce?
- Na stronie wybranej bazy (SAFE‑ANIMAL, WORLDPETNET, CBDZOE) znajdujesz zakładkę typu „Rejestracja zwierzęcia”.
- Wpisujesz numer czipa z książeczki zdrowia.
- Uzupełniasz dane psa i swoje dane kontaktowe.
- Potwierdzasz regulamin, ewentualnie opłacasz rejestrację (tam, gdzie jest to wymagane).
- Na maila zwykle dostajesz potwierdzenie z numerem zgłoszenia lub dostępem do panelu właściciela.
Plusy samodzielnej rejestracji są proste: masz pewność, co dokładnie zostało wpisane, możesz od razu dodać drugi numer telefonu (np. partnera) czy kontakt do zaufanej osoby. I w każdej chwili możesz samodzielnie zalogować się do systemu, żeby coś poprawić.
⚡ PRO TIP: Podawaj co najmniej dwa numery telefonu – w praktyce bardzo często jeden jest wyłączony, w pracy lub po prostu „zostawiony w innym płaszczu”.
Rejestracja przez lekarza weterynarii
Jeżeli nie lubisz formalności albo po prostu chcesz wyjść z gabinetu z „załatwionym tematem”, poproś lekarza, by zajął się rejestracją. W wielu lecznicach to standardowy element usługi.
Schemat zwykle jest taki: po wszczepieniu czipa lekarz prosi Cię o dane, wypełnia je w systemie (np. SAFE‑ANIMAL lub CBDZOE) i pokazuje, jak wygląda gotowy wpis. Czasem drukuje też potwierdzenie lub wysyła je na maila.
Dla mnie to świetny moment, żeby przy okazji porozmawiać z opiekunem o profilaktyce – skoro i tak siadamy razem przy komputerze, można przypomnieć o szczepieniach, odrobaczaniu czy właśnie o tym, że przy każdej poważniejszej zmianie w życiu (przeprowadzka, nowy numer telefonu) do bazy trzeba wrócić.
Rejestracja przez fundacje i schroniska
Jeżeli adoptujesz psa ze schroniska czy fundacji, często masz tę wygodę, że czip i rejestracja są już wykonane albo zostaną zrobione w dniu adopcji.
Sama wielokrotnie widziałam, jak wygląda to „od kuchni”: wolontariuszka prowadzi przyszłych opiekunów do gabinetu, pies dostaje czip, a pracownik fundacji wprowadza do systemu dane nowej rodziny. Dzięki temu pies, który jeszcze wczoraj figurował jako „bezdomny”, już ma przypisanego konkretnego człowieka.
Twoim zadaniem jest wtedy dopilnowanie dwóch rzeczy:
- żeby w bazie pojawiły się Twoje dane kontaktowe, a nie tylko dane organizacji,
- żeby w razie zmiany numeru telefonu czy przeprowadzki pamiętać, że trzeba to zgłosić.
Fundacje często pomagają też później – jeśli zgubisz dostęp do konta w bazie albo nie wiesz, jak coś poprawić, warto napisać do organizacji, od której adoptowałaś psa. Mają doświadczenie z różnymi systemami i potrafią przeprowadzić przez temat krok po kroku.
Jak sprawdzić, czy pies jest zarejestrowany i co dzieje się po zaginięciu?
Na dyżurach w schroniskach scenariusz powtarza się jak mantra: przyjeżdża znaleziony pies, ktoś od razu sięga po czytnik, przejeżdża nim po szyi i grzbiecie. Jeśli urządzenie „piknie” i pokaże numer, mamy nadzieję. Kolejny krok to sprawdzenie, czy ten numer w ogóle istnieje w którejś z baz.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twój pies jest zarejestrowany:
- Poproś w lecznicy o odczytanie numeru czipa (jeśli go nie znasz).
- Wejdź na strony baz (SAFE‑ANIMAL, WORLDPETNET, CBDZOE) i użyj wyszukiwarki numeru czipa – często wystarczy wpisać 15 cyfr.
- Zobacz, czy system pokazuje, że zwierzę jest zarejestrowane i czy dane kontaktowe są aktualne.
W sytuacji zaginięcia procedura wygląda podobnie, tylko od drugiej strony. Ktoś znajduje psa:
- jeśli nie ma czytnika, może zeskanować zawieszkę z kodem QR (w przypadku WORLDPETNET) i od razu zadzwonić,
- jeśli trafia z psem do lecznicy lub schroniska, tam skanuje się czip i szuka wpisu w bazach.
Dlatego tak ważne jest, żeby w bazie nie widniało ogólne „Fundacja XYZ” bez numeru telefonu, tylko konkretne, aktualne dane.
⚡ PRO TIP: Po każdym większym „zamieszaniu” w życiu – przeprowadzce, zmianie operatora, rozwodzie – zrób sobie na liście zadań punkt: „Sprawdź dane czipa psa/kota w bazie”.
Zmiana danych właściciela i temat obowiązkowego chipowania
Najbardziej „niewidocznym” problemem, z którym mierzą się bazy, nie są wcale psy bez czipa, tylko psy z nieaktualnymi danymi. Zmieniasz numer telefonu, przeprowadzasz się, pies przechodzi z jednej rodziny do drugiej – a wpis w systemie zostaje sprzed pięciu lat.
Jeśli:
- zmienisz adres,
- zmienisz numer telefonu,
- oddasz psa innej osobie (np. w rodzinie, za zgodą),
koniecznie zaloguj się do bazy, w której pies jest zarejestrowany (lub skontaktuj się z nią mailowo/telefonicznie) i zaktualizuj dane. To naprawdę pięć minut roboty, a może zdecydować o tym, czy telefon w razie zaginięcia w ogóle do kogokolwiek zadzwoni.
W Polsce trwają prace nad przepisami dotyczącymi obowiązkowego chipowania i rejestracji psów, ale na dziś wciąż brakuje jednego, ogólnokrajowego systemu z jasnymi karami za brak czipa. To odróżnia nas od wielu krajów UE, gdzie brak mikrochipa oznacza nie tylko mandaty, ale też realne utrudnienia np. przy korzystaniu z niektórych usług.
Mimo braku powszechnego obowiązku, brak czipa może już teraz:
- utrudnić wyrobienie paszportu UE,
- skomplikować zawarcie ubezpieczenia dla psa (część towarzystw wymaga czipa jako warunku polisy),
- wydłużyć drogę psa do domu, jeśli zaginie i trafi do schroniska.
Dlatego, zamiast czekać na „ustawę idealną”, lepiej potraktować chipowanie i rejestrację jako swój własny standard opieki – tak samo oczywisty jak szczepienie przeciwko wściekliźnie.
Krótkie przypomnienie: jak przebiega chipowanie i co dalej?
Z perspektywy psa cały proces naprawdę wygląda banalnie:
- jedzie z Tobą do lecznicy,
- dostaje zastrzyk z mikrochipem pod skórę (najczęściej po lewej stronie szyi),
- przez chwilę jest zdziwiony, po czym wraca do wąchania podłogi i szukania przysmaków.
Koszt – w granicach 70–200 zł. Czas trwania – kilka minut. Skutki – na całe życie.
Twoja część pracy zaczyna się właściwie po wyjściu z gabinetu: od rejestracji i późniejszej aktualizacji danych. Wybierasz bazę (albo korzystasz z tej, w której zarejestrował psa weterynarz), wprowadzasz dane, sprawdzasz, czy wszystko jest poprawne. Jeżeli zdecydujesz się na system taki jak WORLDPETNET, możesz dodatkowo zamówić zawieszkę z kodem QR – dzięki temu nie każda dobra dusza, która znajdzie psa, będzie musiała szukać czytnika do czipów.
Z mojej perspektywy – osoby, która sporo czasu spędza w lecznicach, schroniskach i na konsultacjach domowych – różnica między „pies bez niczego” a „pies z czipem i rejestracją” jest ogromna. W pierwszym przypadku zaczyna się długie, często bezowocne szukanie igły w stogu siana. W drugim – często po prostu dzwonimy, ktoś odbiera i po godzinie pies leży już na swoim kocu w domu.
Podsumowanie: bezpieczny pies dzięki czipowi i rejestracji
Jeśli miałabym streścić to wszystko w jednym zdaniu, brzmiałoby ono tak: czip bez rejestracji to tylko kawałek szkła pod skórą. Dopiero połączenie:
- trwałego, pasywnego mikrochipa z unikalnym numerem,
- wpisu w bazie danych z aktualnymi danymi opiekuna,
- oraz Twojej dbałości o aktualność tych informacji
daje psu realną tarczę bezpieczeństwa na całe życie.
Elektroniczne znakowanie zwierząt nie rozwiąże wszystkich problemów – nie zapobiegnie każdemu zaginięciu, nie zastąpi ogrodzenia ani smyczy. Ale kiedy już do nieszczęścia dojdzie, bardzo często decyduje o tym, czy historia skończy się szybkim happy endem, czy wielomiesięcznym klejeniem ogłoszeń.
Jako opiekunka dwóch adoptowanych kocurów i emerytowanego charta mogę powiedzieć jedno: świadomość, że każdy z nich ma czip, jest zarejestrowany i „widoczny” w systemie, daje mi ogromny spokój. I dokładnie tego samego życzę Tobie i Twojemu psu.
Najczęstsze pytania o czipowanie psa
Jak przebiega procedura czipowania psa?
Lekarz weterynarii wprowadza pod skórę psa mikrochip za pomocą specjalnej, jednorazowej igły. Zabieg trwa chwilę, przypomina zwykłe szczepienie i większość psów znosi go bez problemu. Po implantacji weterynarz od razu sprawdza czip czytnikiem i wpisuje numer do książeczki zdrowia (oraz paszportu, jeśli jest wyrabiany).
Ile kosztuje czipowanie i rejestracja psa?
W praktyce czipowanie kosztuje zazwyczaj 70–200 zł, w zależności od lecznicy i regionu. Rejestracja mikrochipa w bazie bywa bezpłatna (np. przy akcjach SAFE‑ANIMAL) albo płatna – zwykle kilkadziesiąt złotych (np. 65 zł za pierwsze zwierzę w CBDZOE, 40 zł za kolejne). To jednorazowy wydatek na całe życie psa.
W jaki sposób można zarejestrować mikrochip psa?
Masz trzy drogi: możesz zarejestrować psa samodzielnie online w wybranej bazie (SAFE‑ANIMAL, WORLDPETNET, CBDZOE), poprosić o to lekarza weterynarii przy okazji czipowania albo skorzystać z pomocy fundacji/schroniska (przy adopcji). Zawsze potrzebny będzie numer czipa oraz Twoje aktualne dane kontaktowe.